Wyrażam zdanie na temat wyrazów.
Urszula Wiśniewska - teksty autorskie

12 stycznia 2014

Czy w kinie potrzebna jest dosłowność?

Ostatnio byłam dwa razy w kinie. Dla większości ludzi to pewnie nic specjalnego, ale ja kina nie lubię. Wolę filmy oglądać w domu. Nie trzeba 20 minut oglądać reklam, można zatrzymać, cofnąć jak się coś przegapiło, popcorn można taniej i zdrowiej uprażyć. Ale mąż lubi. I kino i reklamy. Także byliśmy ostatnio na filmie Hobbit - pustkowie Smauga i na Wilku z Wall street.  Trochę o jednym, trochę o drugim a na koniec postaram się wysnuć jakieś wnioski.

2 listopada 2013

Jak mówić dzieciom o tym, co jest po śmierci.


Na blogu Klocek i Kredka, który regularnie czytam, znalazłam dziś recenzję książki dla dzieci o śmierci. Jeszcze sama tej pozycji nie czytałam, ale jak pisze autorka bloga - jest to książka mądra i neutralna. Nie nawiązuje do żadnej religii. Mówi o sprawie, która dotyczy wszystkich niezależnie od wyznania. I zmusił mnie ten post do refleksji. A czas na taką refleksję akurat mamy doskonały. W końcu dziś zaduszki, czyli wspomnienie wszystkich zmarłych. 

8 października 2013

Papież a wiara w Boga

Wkłada się papieżowi Franciszkowi w usta wypowiedzi jakoby popierające aktywny homoseksualizm, aborcję czy inne sprawy, których jako głowa Kościoła popierać nie powinien. A co powinien Papież? Papież powinien kierować Bożym Ludem, by pomóc mu dojść do wiary i do Nieba. Skoro tak, to przekazuje naukę niczyją inną jak samego Jezusa Chrystusa, Boga Człowieka. Już samo to trudno pojąć nie mając z Nim osobistej relacji. A co dopiero to czego nauczał?

4 lipca 2013

Czy dziecko jest człowiekiem?

Mam dziecko. I ten fakt zmusza mnie do głębszych przemyśleń w wielu kwestiach. Tym razem o nazewnictwie.

Otóż przeczytałam artykuł na stronie Katolickiej Agencji Informacyjnej, na temat nazywania dzieckiem potomka pary brytyjskiej pary książęcej. A w zasadzie na temat tego, że akurat to dziecko ma prawo do bycia nazywanym człowiekiem, a nie płodem czy zarodkiem, jak to ma miejsce w przypadku dzieci spłodzonych przez mniej wpływowe pary.

30 października 2012

Początek

Ponieważ jako młoda mama na urlopie dziekańskim, od jakiegoś czasu miałam bardzo mało okazji do pisania, postanowiłam spróbować narzucić sobie namiastkę dyscypliny. Chciałabym pisać w miarę regularnie. Żeby jednak nie spalić od razu całego mojego - słomianego niestety - zapału, póki co będzie to regularność z gatunku "przynajmniej raz w miesiącu". Jeśli zdarzy się częściej, tym lepiej. Jednak nie chcę chodzić z wyrzutami sumienia, że postanowiłam pisać często, a znów tego nie dotrzymuję. To nie jest łatwe. Zaczynać po raz kolejny przygodę z wyrażaniem zdania. Chociaż mam nadzieję, że to podejście okaże się trafione.